|
|
|
| |
| |
Kołczewo
Legenda
Historia Kołczewa
Środowisko przyrodnicze
Legenda
"O Kolcewie i dwóch pierścieniach"
Dawno temu żył pewien młodzieniec imieniem Kolcew. Miał żonę Wisełkę, która ciężko chorowała. Dała mu raz czarodziejski pierścień i powiedziała,
że jeżeli przed upływem roku znajdzie także drugi, to uratuje ją przed śmiercią. Kolcew zaczął wędrować po świecie w poszukiwaniu drugiego pierścienia miłości.
Pewnego dnia trafił do zamku księżniczki Razelli, która się w nim zakochała. Przesiedział u niej pół roku, zapomniał o Wisełce a pierścień podarował Razelli.
Pewnej nocy w zamku zjawił się tajemniczy mędrzec. Zabrał pierścień Razelli i wrzucił go do wody. Wtedy Kolcew przypomniał sobie jak przed siedmioma miesiącami Wisełka dała mu pierścień. Natychmiast wskoczył do wody, wyłowił pierścień i ruszył dalej.
Po jakimś czasie znalazł chciwego, chytrego i mściwego brata Wisełki, Dziwnowa, który miał drugi pierścień, lecz nie chciał go oddać.
Nagle znów pojawił się tajemniczy mędrzec i sprawił, że wszystko, czego dotknął Dziwnów przybierało dziwne kształty kamieni. Biedny Dziwnów nic nie mógł jeść ani pić. W końcu jego własna córka zamieniła się w kamień. Wtedy serce mu zmiękło i oddał pierścień,
a tajemniczy mędrzec przywrócił wszystko do poprzedniego wyglądu i stanu.
Kolcew podziękował mędrcowi i Dziwnowowi, i wrócił do domu. Niestety o kilka godzin za póżno. Wisełka już ledwo co mówiła i widziała. Kolcew dał jej obydwa pierścienie,
nie wiedząc, co robić dalej. Ona przyłożyła pierścienie do serca i poprosiła, by jej nie zapomniał. Potem zasnęła i nie obudziła się.
Na następny dzień wyprawiono jej uroczysty pogrzeb i pochowano w małej kaplicy przy cmentarzu.
Gród, w którym mieszkał Kolcew i jezioro, w którym kąpała się Wisełka, mają nazwę od jego imienia – Kołczewo.
Kolcew, by pozostawić swą żonę w pamięci, nazwał pobliską osadę jej imieniem – Wisełka.
Mówią, ze w pełni księżyca przychodzi jej duch do dwóch zakochanych w sobie osób i daje im pierścienie miłości.
Autorką legendy jest Daria Szyc, uczennica Publicznej Szkoły Podstawowej w Kołczewie.
Historia Kołczewa
Kołczewo to niewielka wieś położona na wyspie Wolin, oddalona od morza jedynie o 2 km. Tu początek bierze Woliński Park Narodowy.
Najstarsze ślady osadnictwa pochodzą z epoki kultury łużyckiej (brązu). Z okresu średniowiecza datowane jest skupisko osadnicze z IX wieku, 6 osad i kilka punktów osadniczych z okresu X-XII wieku pozostawionych przez Wolinian. Slady grodziska zobaczyć można nad brzegiem jeziora Kołczewo. Na tym miejscu powstała póżniej wioska średniowieczna, o której po raz pierwszy wspomniano w źródłach pisanych w roku 1311 jako Kolzowe, Colzowe (pisane również jako Koltzowe, Coltzowe). W 1492r. wspomniano w dokumentach o pierwszym proboszczu Kołczewa, którym był Detlrvus Goesz.
Wieś przez cały okres swego istnienia stanowiła dobra Wolinian.
W XV wieku powstał w południowej części wsi kościół, zniszczony na początku XIX wieku, a w 1859r. – zabezpieczony jako trwała ruina, rozebrana w końcu w latach sześćdziesiątych XX wieku. W 1890r. wybudowano nowy kościół, ufundowany przez tajnego radcę z Berlina P.D. Tobolda. Przy obu kościołach znajdowały się cmentarze.
Do innych ważnych zabytków zaliczyć należy również stylowy dworek (dawniej mieściła się tam szkoła) z XIX wieku, obok którego rosną dwa potężne jesiony – pomniki Przemko i Miłko.
Przed wojną Kołczewo było bogatą, rozległą wsią, w której wojna nie dokonała wielu zniszczeń. Funkcjonowały tu dwie szkoły, dwie restauracje, a także dwa młyny.
Również po wojnie nasza miejscowość nadal pozostała gminą, w skład której wchodziły : Wisełka, Sierosław, Chynowo, Luskowo, Zastań Korzęcin, Rabiąż, Międzywodzie, a także Dziwnów (część do mostu). Władzę we wsi sprawował sołtys, ale był również wójt, który rządził cała gminą.
Po wybudowaniu mostu nad rzeką Dziwną, Dziwnów odłączono od Kołczewa. Natomiast Międzywodzie długo jeszcze należało do naszej gminy.
Na wyspę Wolin początkowo można się było dostać tylko przez most pontonowy w Wolinie, a wcześniej łodziami wynajętymi od rybaków. Ze względu na to, że był to teren przygraniczny, trzeba było mieć specjalne zezwolenie, aby wjechać na wyspę.
Kołczewo należało do powiatu wolińskiego, ale z siedzibą w Świnoujściu.
Wielu Niemców po wojnie pozostało w swoich domach mimo, że tereny te znalazły się w granicach Polski. Jednocześnie przybyli tu osadnicy wojskowi powracający z wojny. Wybierali sobie domy do zasiedlenia, a zdarzało się tak, że musieli mieszkać razem z rodzinami niemieckimi. Dopiero od czerwca 1946 roku zaczęto Niemców przesiedlać do Rzeszy. Polacy swobodnie mogli zasiedlać domy i sprowadzać tu swoje rodziny. Do dziś w wielu domach zachowały się niemieckie meble, czy niemiecka porcelana, np. z Miśni.
Jednym z pierwszych osadników był Stefan Czerec. Posiadał on średnie wykształcenie. Z tego tytułu otrzymywał od wojewody dodatek do pensji w wysokości 400zl. W 1946r. P. Czerec został sołtysem, potem sekretarzem gminy, a następnie prezesem GS-u (po Stoltmanie). Innymi cywilnymi osadnikami byli panowie Tracz i Halama. Kolejni osadnicy, ale już wojskowi to : Kopaczu, Siemieniako, Kałecki, Napoleon i Kazimierz Czerecowie, Aleksander Czarko, Wojciech Dębowicz, Antoni Lamentowicz, Emil Sławski, Stefan Dajlid, Andrzej Frączek.
W Kołczewie były dwie sale balowe. Pierwsza mieściła się w spalonej w 19… r. restauracji „ Pod Kasztanem „ w centrum Kołczewa. Zaraz po wojnie przemieniono tę restaurację na „ Dom Ludowy „im. Gen. Sikorskiego, w którym odbywały się różne uroczystości, zabawy. Na tyłach zabudowań gospodarczych była piekarnia. Druga duża restauracja mieściła się w domu, w którym obecnie mieszkają P. Krasowscy.
Wchodziło się od ulicy do niewielkiej Sali, a dalej korytarzem do ogromnej Sali balowej (miejsce obecnej biblioteki). Koncesję na prowadzenie restauracji otrzymał najpierw wójt, a potem pan Harasimowicz, który mieszkał u góry na piętrze. Prowadził ją jednak krótko, zabrano mu dobrze prosperujący interes, a on sam musiał przenieść się do niewielkiego domu przy ul. Bałtyckiej.
W tym czasie założono GS (Gminną Spółdzielnię). Jej prezesem został pan Kosmala a potem Stoltman. Dokonano wielu zmian. W Domu Ludowym zorganizowano sklepy. Najpierw oddzielono scenę i przekwalifikowano ją na magazyn rozdzielczy. Na tyłach restauracji w zabudowaniach gospodarczych (po wyjeździe piekarza) zorganizowano rozlewnię piwa i wód gazowanych. Z czasem magazyn rozdzielczy przekwalifikowano na sklep rolniczy, który prowadził przez wiele lat pan Stanisław Binkiewicz. W Sali restauracyjnej otwarto sklepy z materiałami, obuwiem i innymi towarami. Prowadzili go państwo Bajroszewscy. Póżniej ten sklep przeniesiono do budynku, w którym obecnie mieszkają państwo Helwichowie. Tam też był sklep spożywczy. Jako restaurację pozostawiono tylko małą salę zaraz przy wejściu. W nowym Domu Ludowym (po panu Harasimowiczu) utworzono bibliotekę i świetlicę. W póżniejszym czasie, po zlikwidowaniu sklepów, utworzono z powrotem restaurację „ Pod Kasztanem".
Na dole w budynku zamieszkiwanym obecnie przez państwa Marców była rzeźnia i sklep mięsny. Tam gdzie obecnie mieszkają państwo Czubieniakowie znajdował się skup żywca, a także zakład fryzjerski prowadzony przez pana Kowala.
W Kołczewie był młyn. Była to własność Niemca, który mieszkał w domu zamieszkiwanym obecnie przez pp. Jakubowskich. Po wojnie młyn zajęli Rosjanie. Potem jego właścicielem został pan Kopaczu. Wkrótce jednak, młyn przeszedł w posiadanie Państwowych Zakładów Młynarskich w Kamieniu POM.. Przez pewien czas pracował tam obecny sołtys- pan Józef Pawlak.
Po wojnie w Kołczewie były dwie kuźnie. Jedna znajdująca się w domu, w którym mieszka teraz pani Kozłowska, gdzie kowalem był pan Burbicki, druga na ul. Osadników Wojskowych. Należała do pana Dębowicza.
Ważnym punktem w naszej wsi był ośrodek zdrowia, mieszczący się w domu zamieszkiwanym obecnie przez pp. Urbańczyków. Znajdowała się tam porodówka. Felczerem był pan Fenikowski. Potem ośrodek przeniesiono do budynku przy ul. Zwycięstwa (obecnie „stara szkoła").
Po wybudowaniu nowego ośrodka zdrowia budynek ten stał się siedzibą władz gminy, aż do jej likwidacji w 1976r. Wówczas budynek wyremontowano i przekazano szkole.
Środowisko przyrodniczo – geograficzne
Wyspy Wolin i Uznam znajdują się na północno-zachodnim krańcu Polski, odgradzając Zalew Szczeciński i bagniste tereny wstecznej delty Swiny od morza. Uznam jest wyspą trans-graniczną, położoną na granicy Polski i Niemiec, Wolin w całości leży na terenie Polski i jest największą wyspą w naszym kraju.
Szczególną wartością przyrodniczą wysp Wolin i Uznam są kompleksy leśne przyległe do klifowego wybrzeża morskiego wraz z plażą od północy, ekosystemy leśne z borami sosnowymi, torfowiskami, polodowcowymi jeziorami, głazami i kamieniami narzutowymi. W lasach spotykamy wiele stanowisk roślin chronionych, bogatą florę i faunę. Wsteczna delta Świny to prawdziwy ptasi raj.
Krajobraz i klimat
Około 12 tysięcy lat temu wycofujący się Lądolód Skandynawski opuścił północne Pomorze, pozostawiając po sobie rozległą, płaską i bagnistą dolinę. Płynąca przez nią potężna Praodra niosła ze sobą piachy i kamienie, usypując u ujścia dwa wzgórza, z których z biegiem czasu wykształciły się wyspy Uznam i Wolin.
Dziś w krajobrazie tego obszaru możemy dostrzec ślady dawnych wydarzeń. Wysokie moreny czołowe to najwyższe punkty wysp (Gosań i Grzywacz). Bagniste tereny delty Swiny, liczne jeziora, głazy narzutowe rozrzucone w lasach i na brzegach jezior, urwiste klify i piękna plaża z licznymi głazami i kamieniami polodowcowymi; wewnątrz wysp lasy iglaste i liściaste rosnące na mocno pofałdowanym terenie, jak również w miejscach płaskich, podmokłych, często zatorfionych – to wszystko tworzy niezwykły i bardzo ciekawy krajobraz.
Panuje tutaj stosunkowo łagodny klimat. Kształtowany jest on przez różne masy powietrza niesione przez wiatry z różnych kierunków. Wilgotne masy powietrza znad Europy Zachodniej, latem są powodem wzmożonego zachmurzenia, zimą natomiast przynoszą obfite opady deszczu i śniegu. W okresach wiosennych i jesiennych wieją tu wiatry północne i południowe. Wiatry północne niosą ze sobą chłodne i suche powietrze arktyczne. Wiatry pochodzenia zwrotnikowego niosą suche i ciepłe masy powietrza. W obu przypadkach efektem jest ładna pogoda.
Srednie temperatury sięgają tu ok. – 2 C zimą i ok. + 18 C latem, opady min. 35mm (luty), max 80mm (lipiec) wskazują na morski charakter klimatu panującego na tym obszarze.
Ekosystem
Na bogaty i różnorodny ekosystem wysp składają się : płaski i niski obszar moreny dennej na wschodniej części Wolina, pasmo wzgórz na północy, z najwyższym wzniesieniem Grzywaczem (115,4 M N.P.M.), NADMORSKIE KLIFY, NADMORSKIE BUCZYNY ZE STANOWISKAMI STORCZYKÓW, BORY, GŁAZY NARZUTOWE I JEZIORA, A TAKŻE WSTECZNA DELTA ŚWINY Z SETKAMI NIEDOSTĘPNYCH KANAŁÓW I WYSEPEK. Tak różnorodne środowiska są siedliskiem wielu gatunków fauny i flory.
Swiat bezkręgowców reprezentują tu : chełbia morska, krab wełnistoręki i rak. Na terenie ostoi występują : tygrzyk paskowany – piękny pająk, chrząszcz jelonek, czy motyl paż królowej. Wśród płazów wymienić warto ropuchę paskówkę, żabę śmieszkę czy huczka ziemnego. Rzadkim i ciekawym gatunkiem występującym na terenie ostoi jest wąż gniewosz plamisty.
Niezwykle bogaty jest na wyspach świat ptaków. W rejonie klifu i plaży spotkamy gatunki nadmorskie : powszechnie znane mewy, biegusy i rybitwy. Jesienią pojawiają się tu kaczki lodówki, edredony i markaczki. Rzadziej spotkamy gągoły, nury i perkozy.
Inaczej sytuacja wygląda od strony zalewu. W stromych, urwistych brzegach swe gniazda zakłada zimorodek. Pas przybrzeżnych wód Zalewu Szczecińskiego obfituje w rzadkie gatunki ptaków : brodziec samotny, kuliczek piskliwy, perkoz dwuczuby, trzcinniczek, płaskonos, łabędż niemy. Orła bielika – herbowego ptaka Wolińskiego Parku Narodowego – dostrzec możemy przy brzegach zalewu i ponad terenami delty Swiny. W lasach żyje kilka gatunków sów.
Większość ssaków żyje w lasach, z mniejszych wymienić można : Wiewiórki, kuny, łasice, gronostaje, jeże, króliki i zające. Dzik, sarna, jeleń to najwięksi przedstawiciele ssaków. Na terenie ostoi spotkać też możemy : borsuka, wydrę a przy brzegu morza fokę szarą lub morświna.
Zagrożenia i ochrona przyrody
W rejonie wysp występują dwojakie zagrożenia:
- czynnik cywilizacyjny – kolej, szosy, zła gospodarka wodami podziemnymi, brak kanalizacji i oczyszczalni ścieków, linie przesyłowe wysokiego napięcia, zaśmiecanie środowiska, sezonowość turystyki, kłusownictwo, rybołówstwo,
- czynnik naturalny obejmuje zmiany klimatu, dynamiczne przemiany różnych biotopów, zanikanie najuboższychzbiorowisk leśnych.
Dla ochrony wyjątkowych wartości przyrodniczych klifowego wybrzeża i wyspy Wolin 3 marca 1960r. utworzono Woliński Park Narodowy. W granicach parku znalazły się głównie obszary lądowe. W 1996r. poszerzono zasięg parku o pas wód przybrzeżnych o szerokości 1 mili zarówno po stronie morza jak i zalewu – od tej chwili WPN stał się pierwszym w Polsce parkiem morskim. Powierzchnia parku wynosi 10937 ha.
|
| |
|
|
| © 2008 Kołczewskie Stowarzyszenie Aktywizacji Wyspy Wolin |
|
|